środa, 7 lipca 2010

E jak... Ewa Morka

W tym miesiącu mamy dla Was piękną torbę Ewy Morki. Napiszcie, co jako pierwsze do niej włożycie, jeśli ją wygracie. Odpowiedzi przysyłajcie na adres [email protected] do 21 lipca. Autor najlepszej, dostanie od nas tę oto torebkę



Ewa Morka studiowała na łódzkiej ASP projektowanie dzianin i ubiorów dziewiarskich. – Jednak to nie studia sprawiły, że tak lubię dzianinę. Cenię możliwości, które daje, jako tworzywo – mówi projektantka. Dla Ewy funkcja ta jest tak ważna, że cały proces projektowania zaczyna od wyboru tkaniny. Stawia jedynie na szlachetne i dobre gatunkowo. – Jeśli nie znajduję odpowiednich, nie realizuję projektu. Nie kupuję tandetnych tkanin, bo sama ich nie noszę. Jak mogłabym proponować je komuś innemu. Lubię cackać detale, takie małe elemenciki, które sprawiają, że coś chcemy mieć – dopowiada. Ewa ma bardzo proste marzenie: chciałaby wejść do sklepu w Warszawie i móc kupić naprawdę ładny suwak. Projektowanie ubrań jest dla niej zajęciem stricte użytkowym. – Ciuch? Ma świetnie leżeć i być wygodny – mówi. Takie bezkompromisowe podejście widać w ostatniej kolekcji projektantki. Ewa skoncentrowała się tym razem na dopasowanych spodniach, żakietach i kurtkach, można wręcz powiedzieć streetwearowych. Adresbook poleca też jej serię nietypowych krótkich sukien ślubnych. – W projektowaniu ubrań najlepszy jest moment, gdy pomysł staje się rzeczywistością i ta rzeczywistość okazuje się lepsza od pomysłu – tłumaczy Ewa.
AddressBook nie mógłby tego lepiej podsumować.

Inicjatywa promująca polskich projektantów sztuki modowej, AddressBook (www.addressbook.com.pl), otwiera swój pierwszy guerilla shop!

AddressBook Concept Store to nie tylko sklep z konceptem, w samym centrum miasta. To jedyne miejsce działające na zasadzie galerii sztuki, selekcjonujące rzeczy i wystawiające je jak prawdziwe skarby. To, kogo znajdziecie wewnątrz sklepu... jest „konspirą”. Na pewno będą to limitowane edycje znanych projektantów, świeże jak miętusy ciuchy dizajnerów, którzy za 5 minut podbiją japoński rynek modowy oraz klasyki w dobrym guście, które nigdy nie wychodzą z mody. Na miejscu napijecie się dobrej herbaty i przewertujecie prasę modową, spoglądając przez okna na witryny Burberry. Przygotujcie się na inwazję żółtych krzyżyków w całym mieście!

AddressBook Concept Store, 5-10-15, ul. Mokotowska 73, II p.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz