wtorek, 17 stycznia 2012

„Logikomiks”

Apostolos Doxiadis, Christos Papadimitriou, Alecos Papadatos, Annie di Donna
W.A.B.
A! A! A! A! A!

Grecy mają dryg do klasycznych nauk, takich jak retoryka, filozofia albo matematyka. Nie dziwi więc specjalnie, że to spod piór i rysików czworga mieszkańców tego ogarniętego kryzysem kraju wyszła komiksowa, a właściwie graficzna, biografia Bertranda Russella. Dwoje z autorów to odpowiednio absolwent studiów matematycznych na Columbii i wykładowca informatyki z Harvardu, Stanfordu i Berkeley. Pozostała dwójka to graficy nie mniej zaangażowani koncepcyjnie w powstanie tej księgi. Skąd wiem? Bo „Logikomiks” suto doprawiony jest autotematycznymi wstawkami, zdaje relację z problemów autorów z bogatą i złożoną materią, a także stanowi dodatkowy punkt odniesienia dla akcji właściwej (wystawienie „Orestei”).



Sama historia natomiast wciąga w sposób, którego nigdy nie spodziewałabym się po zapowiedzi jej treści – „poszukiwanie nieredukowalnych podstaw arytmetyki” – o czym de facto traktuje ta powieść graficzna. Jak powiedziała moja przyjaciółka, doktor bioinformatyki, wszystkie te nazwiska, które pojawiają się w historii Russella logika, były częstymi gośćmi tzw. „odchamiaczy”, czyli kapkę bardziej humanistycznych zajęć, którymi katuje się na UW studentów kierunków ścisłych. Dla laika jednak są to rzeczy dość nowe i zarazem pasjonujące, bo portret Bertranda Russella malowany jest na bogatym, pełnym szczegółów i dyskusji intelektualnych historycznym tle. Nie tylko dla matematycznych freaków, a nawet głównie nie dla nich. Nie tylko dla wielbicieli „Dziejów filozofii Zachodu”, ale dla wszystkich, którym nieobca jest gorączka intelektualnych poszukiwań, granicząca z szaleństwem pasja i szlachetne idee.
[Agata Michalak]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza