czwartek, 5 stycznia 2012

Złote pszczoły. Żydzi międzywojennej Warszawy. Antologia komiksów

sc. Monika Powalisz
ilustracje: Ania Czarnota, T-Error, Zosia Dzierżawska, Joanna Jurczak, Malwina Konopacka, Agata „Endo” Nowicka, Olga Wróbel
Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie
A! A! A! A!




Czajka i inni

Udało się – dostaję w swoje ręce „Złote pszczoły”. Myślę: o, nieźle, wygląda jak sztambuch z 20-lecia, na okładce brak zwyczajowych maziai towarzyszących antologiom, są tylko złocono-czarne napisy i piękny font. Wiadomo – skład: Fontarte. Nazwiska zachęcają, żeby otworzyć – Monikę Powalisz cenię jako dramatopisarkę i autorkę zwycięskiego komiksu dla Muzeum Powstania Warszawskiego. Lubię ją za to, że uważnie uwzględnia przedwojenny warszawski kontekst urbanistyczny. Rysowniczki też niczego sobie – kilka moich faworyt, kilka nowych twarzy. Całość – czyli antologia „Złote pszczoły”, dokumentująca przedwojenne życie stołecznych Żydów, wydana z inicjatywy Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, w wyniku procesu niemalże badawczego, który uwzględniał konsultacje historyczne i przekopywanie się przez źródła – udana i spełniająca swoją funkcję.



Powalisz chciałaby, żebyśmy po lekturze ruszyli z komiksem w dłoni w miasto poszukać kamienic stworzonych przez bohaterów jednej z opowieści, Jerzego Gelbarda i Romana Sigalina („Luksusowe duo”, rys. Joanna Jurczak). Albo w ślad za Bellą Szwarc („Lotem Czajki”, rys. Anna Czarnota), muzą intelektualistów i artystów, odszukali miejsce, w którym działała Mała Ziemiańska i swoje świetne wydawnictwo prowadził Jakób Mortkowicz („Kłosy między kartkami”, rys. Malwina Konopacka). Gmina z kolei chciałaby, żeby upamiętnione w ten sposób życie żydowskie nie uleciało bezpowrotnie z głów. To się udaje, choć przyznam, że miałabym ochotę na więcej, bo historyjki zdają się często nieledwie szkicami, trochę pozbawionymi puenty, choć znajdziemy tu kilka świetnych obrazów i metafor. Wysoki poziom tego albumu powstaje na przecięciu jego najlepszych i słabszych momentów: przebłysków wielkości, które każą Ani Czarnocie rysować gwiazdy Dawida jak złe oczy szalonych kompanów Witkacego, i nadmiernej skrótowości tytułowych „Złotych pszczół”. Już samo to, że jako antologia zachowuje dużą spójność, świadczy na jego rzecz. Do pobrania (sic!) po 23 grudnia w najlepszych warszawskich księgarniach. [Agata Michalak]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza