środa, 8 lipca 2009

ZABIJ SOBIE SIMA

The Sims: Real Death Simulator

Pamiętacie Tamagotchi? Poruszające się po ekranikach o rozdzielczości zegarka z kalkulatorem, kurczakopodobne postaci, którymi mieszkający na 20 centymetrach kwadratowych Japończycy wynagradzali sobie niemożność posiadania trójwymiarowego pupila. Niedopieszczone, głodne lub chore cyberzwierzaki zdychały, pobudzając wyobraźnię co bardziej kreatywnych i nieczułych na cierpienia „opiekunów”. To, co działo się z cyfrowymi pisklakami, przypominało przemysłową przetwórnię drobiu i tylko techniczne ograniczenia hamowały mordercze zapędy hodowców.



W komputerowych „Simsach”, tak jak w jajku, zamknięty został cały świat, a pod opieką graczy pozostawiono tysiące postaci nieświadomych, jaki los je czeka. Głód i choroby przestudiowano dokładnie na doświadczalnych... kurczakach. Potem nadszedł czas na bardziej wyszukane metody niszczenia „żywych” istot: ogień, woda, robactwo, spadające satelity i bliskie spotkania czwartego stopnia. Głodzenie simów nie jest wcale takie fajne. Lepiej dawać im za dużo jedzenia i czekać, aż gnijące resztki ściągną muchy. W przygotowywanym dla simów domku zamiast drzwi, okien i toalety lepiej zbudować kominek bez ujścia dymu. Przecież to nie sadyzm... To eksperyment! A kiedy przyjdzie mroczny żniwiarz, możemy zastawić na niego pułapkę i sprawdzić, czy jest ognioodporny. [Filip Kalinowski]

Oto kilka wybranych sposobów radosnego uśmiercania. Topienie, spalanie i głodzenie jest takie oczywiste. My wolimy bardziej twórcze patenty.


Strach


Wyprowadzamy sima na cmentarz najlepiej w nocy. Kiedy zjawią się duchy, zaczną go straszyć. To metoda dla cierpliwych – śmierć nie następuje za pierwszym razem, najczęściej dopiero za 6 lub 7. Umierający sim wrzaśnie ze strachu, złapie się za nadgarstek i upadnie na ziemię.


Choroba


Aby sim się przeziębił, należy kazać mu, aby przebywał w towarzystwie karaluchów bądź innego chorego sima. Gdy dostaniemy info, że jest chory, robimy wszystko, aby nie wyzdrowiał: nie bierzemy chorobowego, zmuszamy do ciężkiej pracy, sadzamy wśród innych chorych i czekamy.


Muchy


Nie myjemy talerzy po jedzeniu. Najlepiej zostawić je na podłodze i czekać, aż zaczną nad nimi latać muchy. Gdy będzie ich dość dużo, wprowadzamy naszą ofiarę do pomieszczenia i czekamy, aż owady rzucą się na sima.






Spadający satelita


Kiedy zapadnie noc, wybieramy sima, którego chcemy uśmiercić. Klikamy na dowolne miejsce na zewnątrz domu i wybieramy opcję „Patrz w gwiazdy”. Sim rozłoży się na trawie i zacznie gwizdać, spoglądając w niebo. Kiedy będzie patrzył dostatecznie długo, satelita uderzy prosto w niego. [syka]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza